Zimowo wiosenne Oczko Wodne byle do wiosny.

Zima w tym roku kusiła wiosną, chociaż miała i okresy kiedy zimne powietrze znad Syberii przypomniało, że pogoda i jej nazwijmy to kaprysy nie są do przewidzenia, ale i tak z dnia na dzień bliżej wiosny, słońce coraz wyżej nad horyzontem. Miło jest patrzeć jak co dzień słońce wstaje wcześniej szczególnie zauważalne kiedy codziennie jeździmy np. autobusem i czekamy na przystanku, a słonko co dziennie wyżej . Człowiek patrzy na topniejące resztki śniegu w intensywnym słońcu i z uśmiechem zadowolenia myśli o wiośnie. Jak to będzie kiedy ciepłe słońce będzie przeświecało przez młodą i soczystą zieleń budzącej się do życia natury. Pomału mamy w perspektywie wiosenne porządki w naszych ogrodach. Niektóre rzeczy będzie trzeba przyciąć a niektóre przesadzić, jeszcze inne nasadzić jednym słowem sezon ogrodowy ruszy pełną parą. Znowu będzie ruch. Nasze oczka wodne po zimie wyglądają jak wyglądają. Ale zakasamy rękawy i praca sama zacznie palić nam się w rękach, wiosenny ruch w ogrodzie to dobry sposób na otrząśnięcie się z zimowego letargu i rozleniwienia. I tak jak w ogrodzie przycinamy stare niepołamane jeszcze przez zimowe wichury miskanty, rozplenice i inne, tak w oczku wodnym będziemy przycinali trzciny, tataraki, łączenie baldaszkowate, jeżogłówki, pałki wodne, kropidła wodne i inne.

Przy naszych radosnych wiosennych pracach sekatorem należy uważać na nowe i młode odrosty, tniemy uważnie aby ich nie uszkodzić. Rośliny wodne są niesamowite wystarczy tylko aby dzień stał się dłuższy i puściły lody, a już spod tafli wody lub nawet nierzadko z lodu wynurzają się pierwsze zielone pędy.
Co roku podziwiam moją ulubienice miętę wodną. Coś doprawdy niesamowitego ile w tej roślinie jest energii jeden mały pęd na wiosnę, a jesienią już gesty kobierzec szczególnie na płytkiej i ciepłej wodzie gdzie ją sadzę. Wielkie słowo sadzę, kotwiczę ją bardziej między drobnymi kamykami lub w przerwach między dużymi kamieniami.

 

A jak pięknie pachnie, intensywnie i odświeżająco, hoduje mięte wodną cały rok zimą w betonowej misie na słonecznym stanowisku, a od wiosny do jesieni w ogródku w niecce. Kiedy jestem już zmęczony pracą, a mój zapach odbiega już w stopniu znaczącym od przyjętych powszechnie norm, zrywam kilka listków mięty wodnej rozcieram i wkładam do kieszonki w koszuli na piersi naprawdę pomaga. Łapie się już na tym, że nawet do szafy z czystymi ubraniami wkładam miętę.
Ale się rozmarzyłem, a tu jeszcze za oknem tylko +4°C w dzień, a nocą do -4°C. I prognozy arktycznych mrozów ,oby się nie sprawdziły ale nic nie poradzimy więc pozostaje zaakceptować iluzję jaka nas otacza i cierpliwie czekać.

Zawsze warto też po zimie podziałać trochę w oczku, usunąć resztki opadłej na dno biomasy liści resztek roślinnych które świetnie się zimą sprawdziły jako schronienie dla zimujących pod wodą żab , które mają w zwyczaju zagrzebywać się w mule. Jednak w naszych oczkach wodnych mułu nie ma :). Bo przecież dbamy i na bieżąco czyścimy i odkurzamy. Ale w liściach pod donicami pomiędzy kamieniami zimują sobie żaby które zapadają w sen zimowy i czekają aż puszą lody.

Ważne i wiem, że się powtarzam ale : Pod żadnym pozorem nie kuć w lodzie dziur ,przerębli nie wiercić wiertarkami i innymi mechanicznymi sprzętami. Oczko wodne to nie Jezioro. W ten sposób bezmyślnie potrafimy zabić ryby ,które podpływają bardzo blisko pod lód. Podczas wiosennych roztopów znajdujemy je wmarznięte w lód ale nie łączymy tego z naszym działaniem, a bardziej z brakiem tlenu w wodzie.

Wiec kiedy już lud puści dokonujemy pierwszych obchodów naszego oczka wodnego i usuwamy jeżeli znajdziemy padłe zimą zwierzęta, które miały mniej szczęścia i nie doczekały do wiosny.
Jest to dobra lekcja o przemijalności życia i dobry czas na kontemplację naszej cennej ludzkiej egzystencji w której się znajdujemy. Pomału szykujemy nasze filtry sprawdzamy stan gąbek oraz stan klosza kwarcowego, czy nie pokrywa go gruba warstwa kamienia lub nawet zapomnianych przyschniętych resztek z zeszłego sezonu glonów lub biomasy. Szybka kontrola żarnika według zaleceń producentów np. Oase , wymiana żarników co dwa sezony. Przepraszam jeżeli obrażam czyjąś wiedzę i inteligencje ale cóż , przepraszam.

Żarnik UVC to rura szklana w zależności od producenta o rożnym kształcie np. U lub H to nie jest takie istotne istotne jest to, że żarniki wypełnione są parami RTĘCI (Hg) przy wymianie szczególnie watro stosować środki ochrony osobistej, rękawiczki i maskę. Najbardziej niebezpieczną sytuacją dla naszego zdrowia jest sytuacja gdy żarnik lampy UVC ulegnie rozszczelnieniu, kiedy świeci pary rtęci wtedy są wstanie błyskawicznie przez układ oddechowy dostać się do naszego organizmu.

Lampy UVC Oase maja zabezpieczenia uniemożliwiające zajarzenie się żarnika przy wyjęciu z obudowy ale wszyscy wiemy , że Polak potrafi co powinno być zaletą ale czasami jest wadą. Dlatego też zużyte żarniki nie mogą być wyrzucone do pojemnika na śmieci ale muszą być zebrane do specjalnych pojemników które stoją w każdym markecie. Podczas zakupów nie zawsze już niedzielnych można je tam wyrzucić.

Po przeglądzie filtra i lampy UVC można pomyśleć o odkurzaniu oczka wodnego na które jest jeszcze jednak zdecydowanie za wcześnie. Ale zanim się weźmiemy za odkurzanie upewnijmy się, że na dnie w biomasie już nie ma zimujących żab i ropuch oraz czy po powierzchni wody i przy roślinach brzegowych naszego oczka wodnego nie pływa galaretowata masa. Jest to skrzek, okres godowy u żab i ropuch odbywa się na przełomie marzec-kwiecień oczywiście nie mały wpływ ma na termin temperatura otoczenia i wody w naszym oczku. Ciekawy poradnik o żabach, ich zwyczajach i nie tylko można pobrać tu.

Wiec jeżeli możemy odłóżmy odkurzanie w oczku wodnym aż ze skrzeku wylęgną się kijanki i przekształcą się w dorosłe żaby. Lub też odkurzajmy niezwykle ostrożnie i uważnie. Żaby to naprawdę nasi przyjaciele i tępiciele owadów uprzykrzających nam życie. Wiele razy podczas porządków robionych przeze mnie w oczkach wodnych moich klientów spotykam żaby i ropuchy w jednym z oczek mam nawet stałą jednooką żabę obserwatorkę która siedzi między kamieniami i mnie obserwuje już od trzech sezonów. Zawsze kiedy próbuję ja sfotografować dyskretnie zanurza się w wodzie.

Niech nasze oczka wodne i piękne ogrody staną się małymi rezerwatami przyrody i przyjaznymi miejscami dla wszelkich form życia bądźmy przyjaciółmi dla naszych gości nawet jak czasami ich kumkanie już nas trochę męczy. My tez nie jesteśmy idealni więc postarajmy się im stworzyć małą spokojną Oase gdzie będą mogły wychować się kolejne ich pokolenia w spokoju a przy okazji my możemy nauczyć nasze dzieci i wnuki nauczyć jak żyć z przyrodą w symbiozie harmonii obserwując wieczny i nie przerwany krąg narodzin życia i śmierci.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s